Zaledwie kilka dni temu siedzieliśmy przy wigilijnym stole, uroczyście ubrani, przy kolorowej choince, uszkach z barszczem, rybie i pierogach. Zaledwie kilka dni temu łamaliśmy się opłatkiem składając sobie życzenia siląc się na szczerość i optymizm, na które w pozostałą część roku nie starcza nam czasu, lub powtarzając utarte slogany, brzmiące mniej więcej w ten sposób: zdrowia, szczęścia, pieniędzy, pomyślności. Są one tak samo osobiste i przemyślane jak przyrządzenie schabowego na obiad z weganem.

Natomiast mnie osobiście zawsze bardziej fascynowały te ironiczne lub pełne pretensji spojrzenia rzucane gdzieś pomiędzy lepieniem pierogów, a przywiezieniem iglastego drzewka z lasu. Czasem można je spotkać nawet zawieruszone pomiędzy fałszem kolęd, a aromatem piernika. Zazwyczaj towarzyszą im słowa: wszystko muszę zrobić sama, nie doceniasz tego co ja robię, komu ja to wszystko naszykowałam, ty tylko na mnie narzekasz, mógłbyś się ładniej ubrać. I wbrew pozorom właścicielami zarówno tych słów jak i naburmuszonych spojrzeń są nie tylko kobiety.

Zawsze fascynowało mnie również samo składanie życzeń. Każdy zna przynajmniej jedną osobę, która składa życzenia mniej więcej w taki sposób: życzę ci, żebyś była bardziej cierpliwa i mniej się obrażała, lub: abyś był bardziej stanowczy i opanowany.

Pytanie nasuwa się samo: są to życzenia dla ciebie czy dla tej osoby, której te życzenia przedstawiasz?

Nie będę tutaj opisywać w jaki sposób powinno się formułować, życzenia, że powinny być one osobiste i odnoszące się do sytuacji życiowej, w której dana osoba aktualnie się znajduje. Artykułów na ten temat powstało wiele.

Chcę wam dzisiaj napisać, że warto, nie tylko w święta, ale i przez każdy inny z 365 dni w roku skupić się na zaletach waszych bliskich, a nie na wadach. Zwłaszcza odnośnie twojego partnera. Warto uświadomić sobie, że każda cecha naszego partnera może być wadą, ale i zaletą i to wszystko dynamicznie się zmienia w zależności od sytuacji, w której dana cecha się objawia. Więcej na ten temat napisałam w artykule Jak zwalczyć wady ukochanej osoby? , więc już nie będę się powtarzać.

Dziś chcę dodać kilka słów uzupełnienia. Od zawsze fascynowała mnie Skandynawia, a zwłaszcza jej klimat, kultura i tradycja. Posłuchajcie co mówi jedno z norweskich przysłów:

Nie ma ryby bez ości i człowieka bez wad.

Banalnie proste, a wciąż tak rzadko uświadamiane, prawda?

A jest to jeden z dogmatów życia, z którym po prostu musimy się pogodzić. Odrębną sprawą jest fakt, że naszą wiodącą cechą narodową jest zamiłowanie do narzekania. Na partnera również, a może przede wszystkim.

Nie zauważamy, że w ten sposób psujemy nasze relacje, a co za tym idzie obniżamy satysfakcję płynącą z związku, aż w końcu z czasem uważamy nasze życie za gorsze od życia innych i zaczynamy myśleć, że z kimś innym układałoby nam się lepiej. NIE! Nie będzie lepiej, dopóki nie zmienisz nastawienia, bo nie ma człowieka bez wad. Swoją drogą fascynujące jest to, że statystyczny Polak ma sokoli wzrok by dostrzec wady i oczy kreta gdy partner ukazuje swoją lepszą stronę.

Zbliża się 2017 rok. Zupełnie nowy, niezapisany jeszcze przez zniechęcenie, rutynę i nawyki. I choć nie jestem zwolenniczką wielkich planów i postanowień, to jednak nadszedł czas w moim życiu, że staram się świadomie kreować moją osobowość. I choć wydaje mi się, że nigdy nie zaliczałam się do przesadnie narzekających, to jednak dążę do tego by to destrukcyjne zachowanie wyeliminować całkowicie.

Chciałabym, aby 2017 rok był rokiem bez narzekania. Aby był rokiem dostrzegania pozytywnych stron wszystkiego. Pogody, pracy, wczesnego wstawania, a zwłaszcza pozytywnych cech i zachowań najbliższych. Gdy tylko przyjdzie mi chęć skrytykowania ich (lub co gorsza, gdy już to zrobię!) to będę starać się w najbliższym czasie wynagrodzić to dwoma komplementami.

Dlaczego warto?

Po to by nasze relacje były nie jakieś lecz satysfakcjonujące, a rodziny nie przeciętne, a szczęśliwe.

Co jeśli zapomnę o wyzwaniu już w połowie stycznia?

Nic. Prawdopodobnie nic się w twoich relacjach nie zmieni, ale chociaż miałeś miłe pierwsze dwa tygodnie stycznia.


Więc jak? Przyłączysz się?

PS. To będzie satysfakcjonujący i udany rok!