Czy Tobie też szafa kapsułowa kojarzy się tylko z bielą, czernią, szarością, granatem i ewentualnie brązem?  Z balerinami, obowiązkowym trenczem i dużą, czarną torebką? Czy też zauważyłaś, że w szafie kapsułowej stawia się na spodnie zamiast spódnic czy sukienek? Że nie ma w niej miejsca ani na różowy sweter, ani zielony kombinezon, ani na niebieską, wzorzystą spódnicę? Tę z dzisiejszego wpisu.

Jeśli tak jak ja, do ubioru podchodzisz z czułością, lubisz różnorodność barw, faktur i stylów to ten wpis jest dla Ciebie. Jeśli masz w szafie więcej niż mityczne 30  sztuk ubrań, ale pomimo to, chciałabyś swoją garderobę uczynić kapsułową, to jest bardzo dla Ciebie!

 

SZAFA KAPSUŁOWA CO TO?

W pierwotnym założeniu chodzi o to, aby zbudować swoją garderobę z małej ilości  bazowych, klasycznych i ponadczasowych kolorów i krojów, tak, aby każde, losowo wybrane ubranie pasowało do siebie nawzajem.

Po drodze, termin ten ewoluował, stał się bardziej pojemny, skłonny do ustępstw i coraz częściej chodzi po prostu o to, żeby mieć w swojej szafie tylko te ubrania, które bardzo lubimy i które rzeczywiście nosimy.

Według mnie jej głównymi zasadami są: oszczędność, świadomość i kreatywność.

 

OSZCZĘDNOŚĆ

Oszczędność pieniędzy, bo staramy się kupować mniej, rzadziej,  rozsądniej. Nie ma tu miejsca na argumenty „bo było tanie”, „bo może schudnę/przytyję”, „bo ekspedientka mnie namówiła”.

Oszczędność czasu, bo ważniejsze od małej ilości ubrań, jest to, aby mieć ubrania które lubimy, dobrze w nich wyglądamy, a jeszcze lepiej się w nich czujemy.  Słowem, by naszą szafę wypełniały tylko takie ubrania, które chętnie nosimy, zamiast przewalania sterty bluzek, których nie nosimy od lat, w poszukiwaniu tej ulubionej.

 

ŚWIADOMOŚĆ

Świadomość siebie.

Nie będę tu pisać o doborze ubioru do sylwetki, ani o palecie kolorystycznej, bo wierzę, że najlepszym ubiorem jest dobre samopoczucie, a wszelkie porady stylistek są opcją, a nie koniecznością.

Zamiast tego opowiem Ci o odwadze.

Tak, uważam, że często ubieranie się w to co nam w duszy gra wymaga odwagi. Że narażamy się na komentarze typu: wystrojona jak stróż w Boże Ciało/ nie za głęboki ten dekolt?/ wyglądasz jak chłopczyca/ moja babcia ma taki sam płaszcz/ do czego niby pasuje ci ta opaska?

Ok, może rzadko spotyka nas taki jawny brak kultury, ale spojrzenia mówiące te słowa już częściej.

Podam swój przykład. Od zawsze byłam zakochana w spódnicach i sukienkach, ale za czasów edukacji moje rówieśniczki ubierały się tylko w dżinsy, koszulki i bluzy. Wstydziłam się ubrać inaczej. Nie chciałam odstawać. Zaczęłam się przełamywać dopiero na studiach i… spotykałam te spojrzenia bardzo często! Rzucałam się w  oczy. A to była tylko spódnica!

A co z siedemdziesięciolatką, która postanowiłaby zacząć nosić szorty? Tak, w pewien sposób, to byłby przejaw odwagi.

Świadomość konsumencka.

Czytanie metek. Odpowiednie pranie, prasowanie, przechowywanie, aby ubrania służyły nam jak najdłużej. Wspieranie polskich marek. Kupowanie tylko tego czego naprawdę potrzebujemy. Bycie odpornym na wyprzedaże i na kupowanie sukienki tylko na jedno wesele.

 

KREATYWNOŚĆ

To odrzucenie wizji ubrań „na specjalną okazję”, a więc często takich, w których czujemy się przebrani na rzecz idei, że każdy dzień jest specjalną okazją. To koniec kupowania bluzki, która pasuje tylko do jednych konkretnych spodni, bo do wszystkich innych jest już zbyt pstrokata.

Kreatywność to wykorzystywanie wnętrza swojej szafy do maksimum. To zabawa w łączenie kolorów, faktur, długości.  To nauka, że czasem dodatki , torebka, kolczyki, buty potrafią z jednej sukienki zrobić pięć różnych stylizacji. To odkrycie, że marynarka noszona do tej pory tylko do pracy, świetnie wygląda również do sportowych butów i szortów. Kreatywność to sposób na wiele opcji, dryfowania wśród stylów, w zależności od nastroju danego dnia, potrzeby, własnego widzimisię. Nie jestem fanką sztywnych zasad, przypisania się do konkretnego stylu, jednego fasonu, sprawdzonych połączeń.

Jestem fanką zabawy modą.

Większość dziewczynek, w dzieciństwie uwielbia bawić się w przebieranki. Zakładać tiulową spódniczkę do szalonego tańca z tatą, podkradać apaszkę babci by zawiązać ją pod szyją i przeobrazić się w złą czarownicę lub po kryjomu przymierzać szpilki mamy i czuć się jak modelka.

Cóż… ja z tej zabawy nigdy nie wyrosłam.

 

SZAFA KAPSUŁOWA  NA KOLOROWO

Moja szafa jest różnorodna. Przeważają w niej spódnice i sukienki. Mam tylko jedną parę dżinsów.  Tylko jedną marynarkę. Lubię wyraziste kolory.  A jednak uważam swoją szafę za kapsułową. Czy każda rzecz wyciągnięta na chybił- trafił pasuje do siebie idealnie? Nie. Ale każdą, nawet najbardziej kolorową i pstrokatą noszę bardzo często, nie mam przypadkowych ubrań, a każde z nich noszę na różne, nieraz bardzo odmienne sposoby.

Zacznijmy od niebieskiej spódnicy.

 

NIEBIESKA, WZORZYSTA SPÓDNICA- 6 STYLIZACJI

Jest to spódnica z wiskozy, cieniutkiej, miękkiej, chłodnej. Jest na elastycznej gumce, ma kieszenie i ma długość 3/4 . Idealna na lato. W zależności od stylizacji nadaje się zarówno na zakupy, randkę, do pracy czy do zabaw z dzieckiem na trawie.  Wszędzie!

 

  1. Czarne tło

Wzorzyste ubrania wymagają tła. Czarne jest najprostsze, najszybsze i najbardziej efektywne.

Szafa kapsułowa na kolorowo

2. Białe tło

Jak nie czerń to może biel? Kolejne, banalnie łatwe połączenie, a jednak totalnie zmienił się charakter spódnicy.

Szafa kapsułowa na kolorowo

3. Elegancja

Dwie poprzednie stylizacje nie dość, że były typowo letnie, to nadawały się raczej na nieoficjalne wyjścia. Na zakupy, spacer, czy kawę z koleżanką. W poniższym zestawieniu natomiast bez skrępowania wyszłabym też do pracy, czy do teatru, a po dołączeniu czarnych rajstop i czarnego płaszcza tworzy świetną opcję na jesień. Po co ograniczać się tylko do jednej pory roku?

Szafa kapsułowa na kolorowo

4. Total look

Lubię total looki. Choć niebieski nie jest oczywistym wyborem. W tym zestawieniu czuję się jak Alicja w Krainie Czarów, i aż się prosi, żeby  wypić herbatkę, przegryzając korzennymi ciasteczkami. I też świetnie nadaje się na jesień.

Szafa kapsułowa na kolorowo. 6 stylizacji niebieskiej, wzorzystej spódnicy.

5. Kontrast

Dla mnie musztardowy jest niemal neutralem i łączę go z wieloma innymi kolorami. W tym zestawieniu czuję się bardzo luzacko, swobodnie, komfortowo. Słonecznie i wakacyjnie.

Szafa kapsułowa na kolorowo. 6 stylizacji niebieskiej, wzorzystej spódnicy.

6. Szczegół

Najbardziej wakacyjna opcja. Zwróć uwagę, że drobne elementy na spódnicy (brzuszki ptaków) są szare.  To właśnie dlatego, to szare body idealnie się komponuje.

Szafa kapsułowa na kolorowo. 6 stylizacji niebieskiej, wzorzystej spódnicy.

I to już wszystko.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, proszę, daj mi znać.

Przyznam, że bardzo długo zwlekałam z opublikowaniem tego typu treści  na blogu bądź co bądź słynącym z opowiadań, wzruszeń i głębszych przemyśleń.

Ale ubrania, możliwość wyrażania nimi siebie fascynuje mnie i uważam, że świetnie zgrywa się z kobiecością, a więc głównym nurtem bloga.