Szukasz współlokatorki i po dwóch minutach rozmowy, wiesz że nie dogadasz się z tą przesympatyczną dziewczyną, o wyglądzie anioła.  Masz przeczucie.

Na imprezie u znajomych wystarczy ci jedno szybkie spojrzenie, żeby wiedzieć, kto czuje się nieswojo, która para ma się ku sobie, choć boją się zrobić pierwszy krok, a która właśnie się pokłóciła.

Przez całą szkołę jesteś prymuską z ścisłych przedmiotów, ale decydujesz się studiować humanistyczny kierunek, bo czujesz, wbrew logice i argumentom rodziców, znajomych i nauczycieli, że właśnie to da ci satysfakcję.

Twoje dziecko zachowuje się zupełnie normalnie, ale ty czujesz że coś jest nie tak. W nocy dostaje gorączki.

Dostajesz tak dobrą ofertę pracy, że koleżanki z branży zielenieją z zazdrości, ale ty odmawiasz. Kilka miesięcy później firma upada. Zapytana, skąd wiedziałaś, odpowiadasz zgodnie z prawdą:

– Miałam przeczucie. No wiesz, kobieca intuicja.

 

KOBIECA INTUICJA- SZÓSTY ZMYSŁ CZY CZYSTA BIOLOGIA?

Mało to romantyczne, ale dzisiejsza nauka bardziej skłania się ku temu, że intuicji bliżej do biologicznej reakcji mózgu niż do tajemnych czarów.

Można powiedzieć, że przeczucie jest wiedzą omijającą rozum. Jak to możliwe?  Ciało migdałowate, to taka struktura w mózgu, która odpowiada za gromadzenie emocji powstałych wskutek jakiegoś wydarzenia, nawet jeśli danego wydarzenia na poziomie świadomym już nie pamiętamy  (Tak zwana pamięć ciała). Na przykład możemy już nie pamiętać sytuacji, gdy mając cztery lata spadłyśmy z karuzeli, ale możemy pamiętać strach, który nam wtedy towarzyszył i który możemy znów poczuć, gdy nasze dziecko zechce pójść na karuzelę. Nie będziemy wiedzieć dlaczego, ale będziemy mieć przeczucie, że to zły pomysł.

Albo będziemy mieć przeczucie, że dziś w pracy będzie awantura, a tak naprawdę podpowiada to nasza podświadomość, która skrupulatnie dzień w dzień zapisywała nerwową atmosferę i nieporozumienia, nieraz tak drobne, że na poziomie świadomym nie zwróciło to naszej uwagi.

 

KOBIECY MONOPOL NA INTUICJĘ?

Działanie zgodnie z intuicją to nic innego jak podejmowanie decyzji na podstawie emocji, a nie intelektu. Intuicja często jest zaprzeczeniem zdroworozsądkowego podejścia do tematu, a  większość argumentów opowiada się przeciw przeczuciu.

To właśnie dlatego, intuicja została tak ściśle przypisana kobietom, które to od wieków są uważane za bardziej emocjonalne, podczas gdy mężczyźnie, w społecznym odbiorze nie wypadało polegać na uczuciu. Stereotypy dotykają również panów, a według nich mężczyzna powinien twardo stąpać po ziemi, chłodno analizować rzeczywistość i używać logicznych argumentów. W społecznym odbiorze mężczyzna polegający na przeczuciu jest mało męski.

Jest społeczne przyzwolenie by kobiety używały za argument sławne „bo tak” podczas gdy mężczyźnie raczej nie wypada.

Inne zdanie na ten temat ma profesor psychologii-  David G. Myers, który twierdzi, że intuicja jest córką instynktu samozachowawczego, który posiadali już nasi praprzodkowie,  który pozwalał im przeżyć w niecywilizowanym świecie  i który występował  niezależnie od płci. Niemniej jednak możemy ją w sobie rozbudzić lub uśpić w zależności od umiejętności wsłuchania się w własne emocje. Innymi słowy: na odczuwanie intuicji trzeba sobie pozwolić.

Inna teoria głosi, że w skutek tego, że kobiety niemal od początku dziejów pełniły rolę opiekunek: dzieci, chorych i starców, ewolucyjnie lepiej wykształciły w sobie umiejętność dostrzegania poza werbalnych komunikatów. Aby móc zaspokoić wszystkie, nawet te niewypowiedziane potrzeby podopiecznych.

A więc wrażliwość jako nasze ewolucyjne dziedzictwo.

 

INTUICJA MATKI- PRAWDA CZY MIT?

Na pewno nie raz słyszałyście, że nikt  lepiej  nie zajmie się dzieckiem jak matka. Że tylko matka rozpozna czy jej pociecha płacze z głodu, bólu, nudy, złości, strachu czy po prostu czas na zmianę pieluszki. Że matczyna intuicja jest oczywistością.

Cóż… ja się z tym totalnie nie zgadzam.

Gdy wreszcie trzymamy w objęciach wyczekane,  malutkie, ciepłe maleństwo po drugiej stronie brzucha zazwyczaj my też nie rozpoznajmy rodzajów płaczu. Często nie potrafimy prawidłowo przystawić dziecko do piersi, a kąpiąc bobasa po raz pierwszy boimy się, bo jest tak kruche i delikatne. Może są jakieś kobiety, które wszystko to idealnie umiały od pierwszych macierzyńskich godzin, ale ja z pewnością do nich nie należę. I myślę, że wiele z nas nie. Że jednak musiałyśmy się tego wszystkiego po prostu nauczyć.

Wiele młodych mam skarży się, że ich pociechy są płaczliwe. Równie wiele, z nich wspomina, że problem skończył się  po miesiącu, dwóch lub trzech. W niektórych przypadkach pewnie ustały  kolki, a w niektórych to może my nauczyłyśmy się odczytywać i zaspokajać potrzeby naszego dziecka? Pomimo tego, że jesteśmy matkami potrzebowałyśmy na to kilku tygodni?

Ja nie wierzę w instynkt macierzyński. Myślę, że jesteśmy wrażliwsze na rodzaj płaczu dziecka tylko dlatego, że statystycznie więcej z dzieckiem przebywamy: decydując się na urlop macierzyński i/lub wychowawczy. Jestem przekonana, że w rodzinach w których to ojciec dziecka przebywa z nim 24 godziny na dobę, to on, a nie matka, jest ekspertem od rodzaju płaczu.

 

INTUICJA- NIEZAWODNY LEK NA ŻYCIOWE WYBORY?

To zależy. Z pewnością warto się na nią uwrażliwić i ją dostrzegać.  Docenić drzemiącą  w nas nieuświadomioną mądrość gromadzoną w naszej podświadomości na podstawie naszych doświadczeń. Zwłaszcza w sprawach damsko-męskich i generalnie w sytuacji gdy mamy obdarzyć drugiego człowieka zaufaniem- tu intuicja często bywa niezawodna!

Z drugiej strony warto do niej podejść jak do ruchu na drodze: z zasadą ograniczonego zaufania.  Traktować jej podpowiedzi jako opcję a nie monopol na dobry wybór.

________

Czy Wy kierujecie się kobiecą intuicją w swoim życiu?

Doprowadziła Was do dobrych czy złych wyborów?

________

W cyklu Alfabet Kobiecości ukazały się:

A jak atrakcyjność

B jak biżuteria

C jak czerwona szminka

D jak dziecko

E jak elegancja

F jak foch

G jak grzeczna bądź!

H jak herstoria