Czerwona szminka to nieprzemijająca klasyka makijażu,  elegancji  i seksapilu.  Jeden z symboli kobiecości, charakterystyczny atrybut Marilyn Monroe, ale też… trucizna i konspiracyjny gadżet podczas II wojny światowej.

Nie ma drugiego takiego kosmetyku o tak burzliwej przeszłości, silnym przesłaniu i mocnym zabarwieniu, również tym emocjonalnym.

HISTORIA CZERWONEJ SZMINKI- CIEKAWOSTKI
  • „Pocałunek śmierci” to nie tylko puste słowa. W starożytności by uzyskać czerwony kolor ust używano mieszaniny bromu i jodu, który po spożyciu był zabójczą miksturą. Ponoć wiele morderstw tamtego okresu odbywało się jedynie za sprawą niewinnego pocałunku. Ale  ma to też drugą stronę medalu. Kobiety barwiące w ten sposób usta musiały się nieustanie pilnować, aby same ich nie oblizywać! Jakiż trud włożony dla bycia piękną!
  • Na początku czerwone barwniki miały postać proszku. Za matką chrzestną szminki o konsystencji jaką znamy dziś uważa się… Kleopatrę! To ona jako pierwsza zmieszała barwniki z woskiem pszczelim.
  • Natomiast za popularyzację czerwonej szminki w codziennym użytkowaniu i nadaniu jej niemal ikonicznego charakteru odpowiedzialna jest, nie kto inny jak sama Coco Chanel! To właśnie ona przedstawiła kobietom małą czarną, perły i czerwoną szminkę jako uniwersalny uniform na wszelkie okazje. A jej słowa „Jeśli jesteś smutna, nałóż więcej szminki i atakuj!” potwierdzają jej przekonanie, że czerwone usta dodają kobiecie pewności siebie.
  • Łapcie ten hit! Wiedziałyście, że podczas II wojny światowej używanie czerwonej szminki było symbolicznym sprzeciwem wobec rządu Hitlera? Ponoć czuł on wstręt do pomalowanych, kobiecych ust. A ja się zawsze zachwycałam idealnemu makijażowi ust pań z filmów wojennych. Już wiem dlaczego!
  • Russian Red firmy M.A.C. do dziś jest najpopularniejszą pomadkę świata! Reklamuje się  jako pasująca każdej kobiecie, niezależnie od typu kolorystycznego, a jej najsłynniejszą ambasadorką była Madonna.
PSYCHOLOGIA CZERWONEJ SZMINKI

No dobrze, ale historia historią, a my dzisiaj, w XXI wieku mamy ogromną różnorodność wśród kolorowych kosmetyków, dlaczego więc miałybyśmy się ograniczać do klasycznej i bardzo popularnej czerwieni? Poza estetyką, powodów jest kilka.

 

ANTIDOTUM NA CHANDRĘ

Na zły dzień najlepsza jest czerwona szminka

– Audrey Hepburn

Nie sposób się z tym nie zgodzić. Przeciągając usta czerwoną pomadką czujemy się zadbane i pewniejsze siebie. Zyskujemy na atrakcyjności nawet jeśli mamy na sobie dresy, starą koszulkę i niedbale związane włosy. Swoją drogą jest coś nonszalanckiego w takiej stylizacji.

Poza tym udowodniono, że kolor czerwony jest kolorem mocy. Poprawia nastrój i motywuje do działania.  A więc szminka w dłoń i do boju!

 

CZERWIEŃ SKUPIA WZROK

Warto tym odcieniem pomalować usta, gdy chcemy aby nas uważnie słuchano, np. podczas wystąpienia lub… dyskusji z mężem, gdzie zamierzamy wyjąć z rękawa ważne argumenty.

 

IDEALNA DLA MAM

W pierwszych miesiącach życia dziecko widzi tylko wyraźne, intensywne i kontrastowe kolory, w tym czerwień. Malując usta czerwoną szminką pobudzisz wzrok maluszka.

 

CIEPŁO, CIEPŁO… GORĄCO!

Czerwień to kolor namiętności.  Kolor odwagi i pewności siebie.  Może w tym tkwi jego seksapil, bo cytując  Rachel Felder, autorkę książki „Red Lipstick: an Ode to a Beauty Icon”:

„Nałożenie czegoś, co skupia no tobie uwagę, jest wyrazem pewności siebie. Robiąc to, świadomie wzmacniasz ten przekaz, wykazujesz odwagę i pewność siebie”

 

UNIWERALNOŚĆ

Klasyczna, zawsze modna, idealna! Pasuje zarówno do eleganckiej sukienki, jak i do sportowej koszulki. Do teatru i na spacer, a nawet imieniny babci. Czerwone usta są na tyle efektowne, że nie potrzebują dodatkowej oprawy- ważne dla tych z nas, które malować się nie lubią, nie umieją lub stosują minimalizm w kosmetyczce.

 
JAK NOSIĆ CZERWONĄ SZMINKĘ?

Pod tym punktem nie pozostaje mi nic innego, jak… odesłać Was do ekspertki z zakresu analizy kolorystycznej: Marii z Ubieraj się klasycznie. Jej poradnik o doborze czerwonej szminki jest tak kompletny I profesjonalny, że absolutnie z czystym sercem oddaję jej głos.

Ja natomiast ideału jeszcze nie znalazłam. Szukam. Puki co zadowalam się miksem matowa szminka z Bourjois „Rouge velvet” + pomadka z Nivei „Blackberry”. Ta mieszanka daje efekt wiśniowych, soczystych ust. Lubię, zwłaszcza wiosną. To znaczy lubiłam zeszłorocznej wiosny, gdy można było swobodnie pójść do pracy, na zakupy lub wpaść do koleżanki na popołudniową kawę…

Ale jak już przy kwarantannie jesteśmy…

 

EFEKT SZMINKI

Po kryzysie w 2000 roku w Stanach Zjednoczonych zauważono, że radykalnie wzrosła sprzedaż szminek! Dlaczego? Według ekspertów podczas kryzysu zmienia się preferencja konsumentów na dobra luksusowe.  Rezygnujemy z drogiego luksusu, jak na przykład tygodniowe, zagraniczne wakacje czy złoty komplet biżuterii. Ale nie chcemy z dóbr luksusowych rezygnować całkowicie, dlatego częściej sięgamy po tańsze lecz nadal luksusowe produkty, jak na przykład kultowe kosmetyki.

Czy i przy obecnym kryzysie gospodarczym ta zasada się sprawdzi? Czas pokaże.

_______________________________________________________

Och, ależ sobie dzisiaj pozwoliłam! Ale co tu kryć, uwielbiam czerwoną szminkę, a poznanie ciekawych smaczków z jej historii tylko tę miłość spotęgowała!

A jak to jest z Wami?

Lubicie? Nosicie? A może  polecicie swoją perełkę?

_______________________________________________________

Piśmiennictwo:

https://dash.harvard.edu/bitstream/handle/1/10018966/Schaffer06.pdf

https://lamode.info/czerwone-usta-trendy-w-makijazu-ktore-nigdy-nie-wychodza-z-mody.html

https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/czerwona-szminka-historyczna-bro%C5%84-kosmetyczny-wabik/ar-BBVZ3rI

____________________________________________________________________

Do tej pory z cyklu ALFABET KOBIECOŚCI ukazały się:

A jak atrakcyjność

B jak biżuteria